Dzień nauczyciela

Dzisiaj dzień nauczyciela. Już dawno, dawno wkurzałam się na to całe narzekanie nauczycieli – więc z okazji ich święta – pozwolę sobie powiedzieć swoje zdanie. Po 1- etat nauczyciela na karcie nauczyciela to 20h. To połowa standardowego etatu. Więc płacz – że trzeba w domu sprawdzać prace domowe czy przygotowywać lekcje – jest po prostu czasem dalszej pracy. Generalnie – nauczyciel ma taką przewagę, że może pracować polowe swojego czasu w domu – więc tym bardziej powinien być zadowolony, bo może dzieci położyć spać i coś porobić, spędzając wcześniej dużo więcej czasu ze swoją rodziną – niż przeciętny inny pracownik na etacie. Nie wspomnę tutaj o kwestii wakacji, ferii, wolnych dni około-świątecznych itd itd – kto tak dobrze ma??? ja muszę się wymieniać z koleżanką w pracy żeby mieć wolne ALBO wigilię ALBO sylwestra. A nauczyciel to wszystko ma wolne!!!! I do tego zarabia mniej więcej tyle ile większość ludzi – nie są to wcale małe zarobki, więc O CO CHODZI??? I jeszcze teraz ten strach przed zmianami i tym, że część nauczycieli straci pracę – a ja pytam – czy jeśli ja stracę pracę i będę musiała się przekwalifikować – czy też mam iść na ulicę?????